Skarpetki złuszczające – efekty uboczne

W trosce o piękny wygląd człowiek powinien dbać o siebie na każdym kroku. Zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie. Wchodzą w to także części ciała, których nie pokazuje się na co dzień lub od święta. Jako przykład można podać na przykład stopy.

Pięknie wykonany pedicure, gładka i miękka skóra oraz pięty bez zrogowaceń to marzenie każdej kobiety (a czasem nawet i mężczyzn). O ile dążenie do tego zwykle wymaga wizyty u kosmetyczki, kilka rzeczy można zrobić samemu w domu. Jedną z takich czynności jest wykonanie peelingu. Posłużyć do tego mogą skarpetki złuszczające. Jednakże jak wszystko niosą one ze sobą także efekty uboczne. Jakie one są?

Nadmierne działanie na zdrową skórę

Pielęgnując stopy, chciałoby się, aby zniszczony został tylko zrogowaciały naskórek i wszelkie inne niedoskonałości, a reszta pozostała bez zmian. Niestety zakładając skarpety złuszczające, składniki się w nich znajdujące (a w tym również kwasy) działają na całą skórę, a wiec na spód i grzbiet stopy, który nie powinien być złuszczany, oraz paznokcie, które tego zwyczajnie nie potrzebują. Naturalna keratynizacja zachodząca w ciele może zostać przez to zaburzona.

Nierównomierność i cierpliwość

Skóra stóp po zastosowaniu skarpet złuszcza się bardzo nierównomiernie. Poza tym na całkowite zakończenie procesu trzeba zazwyczaj czekać kilka dni. Wypada przy tym cały czas być w skarpetkach, inaczej wszędzie można pozostawiać kawałki swojej skóry. O ile nam samym nie będzie to przeszkadzać, o tyle osoby trzecie mogą mieć już coś przeciwko. Ponadto stopy wyglądają w tym czasie bardzo nieestetycznie.

Nadmierne rogowacenie

Podeszwy stóp same w sobie są grube. W końcu to one stykają się cały czas z podłożem i w teorii posiadają też funkcję amortyzacyjną. Zastosowanie skarpet złuszczających sprawi, że skóra w bardzo krótkim czasie zostaje złuszczona Organizm odbiera wtedy sygnał, że coś musiało się stać i „podkręca” proces odbudowy naskórka. Nazywa się to właśnie zaburzeniem procesu keratynizacji. W efekcie ciało próbuje szybko się zregenerować co powoduje, że nowo powstałe zrogowacenia są nawet dwa razy grubsze.

Zakażenia

Często zdarza się, że podczas zabiegu złuszczania naskórek zostaje uszkodzony. Tym bardziej jest to możliwe przy skarpetach złuszczających ponieważ mają one o wiele silniejsze działania, które dodatkowo osłabiają skórę stóp. Ponadto, jak już wspomniano, działanie odbywa się na całej powierzchni. W związku z tym nawet z przestrzeni między palcami zostaje złuszczona skóra. Przy zwyczajnym egzystowaniu te miejsca są narażone na bakterie i grzyby. Jeśli jakąś część skóry zostanie z tamtych okolic dodatkowo złuszczone, ryzyko zakażenia zwiększa się. Ponadto jeśli po takim zabiegu nosi się nieprzewiewne buty, stopy zaczynają się pocić, tworzyć wysoką temperaturą, a przez to idealne środowisko do rozprzestrzeniania się zarazków, bakterii i innych niebezpiecznych stworzeń zagrażających stopom.

Problemy z chodzeniem

Skóra stóp po zastosowaniu na niej skarpet złuszczających staje się bardzo cienka. W czasie jej regeneracji i powrotu do „normalnego” stanu podczas chodzenia możliwe będzie wyczuwanie każdej nierówności pod stopami, co niekiedy może powodować nawet uciążliwy ból. Trzeba będzie zapomnieć na ten czas o długich spacerach i nowych butach, do których stopy nie są jeszcze przyzwyczajone. Ponadto bardzo możliwe, że pojawią się pęcherze w miejscach, w których dotychczas nie występowały. W ekstremalnych sytuacjach może pojawić się nawet krwawienie.

Skarpetki złuszczające, co prawda spełniają swoje zadanie, ale przed ich skorzystaniem na pewno warto jest wpierw zapoznać się z efektami ubocznymi, które mogą spowodować.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.

top